Smyrgała: normalizacja dobra i potrzebna Wyróżniony

Smyrgała: normalizacja dobra i potrzebna

17 września br. PGNiG poinformowało, że w porozumieniu z Rosjanami, z powodzeniem powołano na trzyletnią kadencję nową radę nadzorczą i zarząd EuRoPol Gaz - firmy będącej właścicielem polskiej części gazociągu jamalskiego. Zatwierdzone zostały także wszystkie sprawozdania finansowe i sprawozdania z działalności spółki za lata 2012-2014.

Prezesem Zarządu EuRoPol Gaz SA został Marcin Idzik. Nie zmieniły się osoby sprawujące funkcje pozostałych członków zarządu. Zdaniem Dominika Smyrgały, eksperta ds. bezpieczeństwa energetycznego, Collegium Civitas, normalizacja sytuacji w EuRoPol Gazie to dobry sygnał.

W gazowej rozgrywce między PGNiG a Gazpromem, której kulminacją będą renegocjacje kontraktu jamalskiego w latach 2019-2022, wiele się ostatnio dzieje. Choć kwestie te zeszły na dalszy plan wobec wyborów i kryzysu imigracyjnego w UE, warto bliżej się im przyglądać. Niedawno sukces wizerunkowy, który w przyszłości może się przełożyć na negocjacyjny, odniósł Gazprom, podpisując umowy o rozbudowie gazociągu Nordstream. Uzyskać może w ten sposób alternatywne wobec Jamału szlaki przesyłowe, co osłabiłoby pozycję negocjacyjną PGNiG. Niejako w odpowiedzi, polska spółka zdołała doprowadzić do zaakceptowania sprawozdań finansowych EuroPolGazu za trzy ostatnie lata, w tym mocno zaległego już dokumentu za rok 2012. Bezpośrednią tego konsekwencją jest możliwość podzielenia się zyskami z działalności spółki, ale jest to mniej istotny aspekt sprawy. Dużo ważniejsze jest to, że przejęcie kontroli nad Gas-Tradingiem przez PGNiG, a przez to - uzyskanie większości na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy, okazuje się skutecznym narzędziem w negocjacjach z rosyjską spółką.

W tle ciągle toczy się postępowanie Komisji Europejskiej wobec Gazpromu w związku z nadużywaniem dominującej pozycji na rynku oraz prowadzenia niezgodnych z unijnym prawem praktyk monopolistycznych. Przyniosło to już pewne skutki, ponieważ 7 września br. rosyjski koncern po raz pierwszy w historii przeprowadził aukcje na dostawy gazu ziemnego typu spot. Jest to o tyle znamienne, że Rosjanie preferują kontrakty długoterminowe indeksowane względem cen ropy naftowej. Do 28 września z kolei ma złożyć wyjaśnienia w sprawie postawionych mu zarzutów. Ponieważ można się spodziewać, że Komisja nie jest specjalnie zachwycona porozumieniem w sprawie Nordstream 2, sprawa ta będzie swoim testem jej pozycji w europejskim systemie bezpieczeństwa energetycznego. Okaże się, czy jest w stanie egzekwować swoją wolę nie tylko w stosunkach z Gazpromem, ale także własnymi państwami członkowskimi i koncernami energetycznymi.

Ważnym zarzutem postawionym przez KE Gazpromowi jest zawyżanie cen na rynkach wschodnioeuropejskich. Ma to duże znaczenie, ponieważ właśnie trwa arbitraż w sporze cenowym między PGNiG a rosyjskim gigantem. Wymienione wyżej ustępstwa (sprawozdania EuroPolGazu i aukcje spot) mogą wskazywać na to, że Gazprom w celu poprawy wizerunku, może sam z siebie zechcieć porozumieć się w sprawie cen. Nawet jeśli tak się stanie, strona polska nie powinna spoczywać na laurach i dalej konsekwentnie realizować projekty dywersyfikacyjne, ze szczególnym uwzględnieniem dokończenia terminalu LNG w Świnoujściu i zwiększania produkcji własnej, w celu zneutralizowania potencjalnego ryzyka wynikającego z budowy Nordstream 2.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas