Zwiększenie innowacyjności przedsiębiorstw niezbędne

Zwiększenie innowacyjności przedsiębiorstw niezbędne fot. welconomy.pl

Zakończone w tym tygodniu 26. Forum Gospodarcze Welconomy Forum w Toruniu to 30 debat dotyczących przede wszystkim gospodarki, choć nie tylko, z najważniejszymi gośćmi podczas inaugurującej wydarzenie sesji plenarnej.

Jej uczestnicy – politycy i ekonomiści podsumowali sto lat polskiej niepodległości (obrady odbywały się pod hasłem „Niepodległa - nowe wyzwania”). Jednak dyskusję zdominowała próba wyznaczenia najważniejszych wyzwań na przyszłość. Jej uczestnicy zaliczyli do nich m.in. walkę ze smogiem, gospodarkę odpadami, cyberbezpieczeństwo i innowacyjność.

- Najważniejszy cel Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju to przestawienie polskiej gospodarki na tor innowacyjności. Polska w 2017 r. przeznaczyła 1,03% PKB na badania i rozwój. Cel na 2020 r. to 1,7% PKB – poinformował minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Ponadto została wprowadzona ulga B+R, z której w  2017 r. skorzystało ponad 1000 przedsiębiorców. - To dwa razy więcej niż w pierwszym roku jej obowiązywania. Suma odliczeń - blisko 600 mln zł - była trzykrotnie większa. Firmy korzystające z ulgi wydały na prace B+R blisko 2 mld zł, a zapłaciły przy tym prawie 111 mln zł mniej podatku - dodał Kwieciński.

Inny uczestnik sesji plenarnej, minister środowiska, Henryk Kowalczyk, mówił m.in. o realizowanym obecnie programie „Czyste powietrze”. Przypomniał, że wg badań CBOS ponad dwie piąte Polaków ocenia, że smog jest poważnym problemem w okolicy, w której mieszkają, w tym dla 17 proc. - bardzo poważnym. W opinii ministra potwierdza to fakt, że zainteresowanie programem rośnie z każdym miesiącem. - Do wojewódzkich funduszy ochrony środowiska wpłynęło ponad 35 tys. wniosków na kwotę ponad 567 mln zł – dodał Kowalczyk. Ponadto prowadzony przez Państwowy Instytut Ochrony Środowiska od początku roku bieżący monitoring stanu powietrza zapewnia nie tylko bieżącą informację na temat jakości powietrza w poszczególnych regionach, ale też możliwość sprawdzenia prognoz na kolejne trzy dni – ocenił minister.

Na temat innowacyjności oraz roli etyki w biznesie dyskutowano także w panelu „Innowacyjność dla zrównoważonego rozwoju”. Wzięli w nim udział przedsiębiorcy.

- Biznes może być etyczny i innowacyjny zarazem – uważa jeden z nich, dr Robert Sroka, ze spółki Abris Capital Partners (ACP). – To nie moda, a konieczność. Bowiem inaczej przedsiębiorca myśląc o swym biznesie długofalowo nie rozwinie go odpowiednio. Oszukując klientów nie osiągniemy wystarczającego stopnia rozwoju firmy. Kupując spółki nie możemy pominąć przeprowadzenia wobec nich badania due dilligence. W przekonaniu Sroki etyka i biznes powinny iść ramię w ramię już na poziomie wstępnych procedur sprawdzających daną firmę pod kątem jej faktycznej wartości przy podejmowaniu decyzji o jej ewentualnym przejęciu.

Z kolei w panelu „Media i gospodarka – czy jedziemy tym samym torem?” w gronie przedstawicieli świata biznesu i mediów debatowano nad budową dobrych i etycznych relacji między obiema sferami. - U nas nie zajmujemy się oceną i komentarzem. Przekazujemy suche fakty dla naszych czytelników. Trafiamy do naszych odbiorców właśnie tym, że jest to przekazywanie suchych faktów, czystej i rzetelnej wiedzy bez naszych własnych ocen - przedstawił specyfikę pracy agencji informacyjnej zastępca redaktora naczelnego agencji ISBnews Lesław Kretowicz. Krzysztof Przybył, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska” pokazał rolę mediów w opisie polskich marek i błędy przy tym popełniane. - Brak zainteresowania mediów to jeden z podstawowych problemów z jakimi się spotykamy w naszej działalności. Małe i średnie firmy są bowiem zdane na zaciekawienie mediów.

Nie do końca zgodził się z nim Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego „Super Biznesu” (dodatku do SuperExpressu) - Media są przedsiębiorstwami, które także działają na rynku i muszą przedstawiać interesujące z punktu widzenia odbiorcy informacje.

- Zastanawia mnie dlaczego w promocję marki polskiej wódki za granicą nie włączają się polscy politycy. Ich szkoccy, włoscy czy francuscy odpowiednicy nie mają oporów przed publicznym z pojawianiem się ze szklaneczką whisky, lamką wina, szampana czy kieliszkiem koniaku, oczywiście narodowej produkcji – mówił podczas debaty nt. przyszłości polskiej branży spirytusowej Witold Włodarczyk, szef Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. - Mamy tylko trzy chronione oznaczenia geograficzne dotyczącej polskiej wódki. Tymczasem we Francji są 54 oznaczenia geograficzne alkoholi, w Niemczech 34. Po tym widać jaka dzieli nas przepaść w kwestii dbania o swoje trunki narodowe - dodała Elżbieta Kwiecińska – Prysłopska - Executive Director w Stowarzyszeniu Polska Wódka.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas