(Nie)bezpieczne parki rozrywki

(Nie)bezpieczne parki rozrywki fot. Wikipedia.org

Czy czterech, spośród 27. skontrolowanych, prowadzących w Polsce największe parki rozrywki przedsiębiorców, wobec których UOKiK wszczął postępowania to czterech tylko czy aż?

Upublicznione przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyniki ostatniej kontroli zbiegły się z ostatnim śmiertelnym wypadkiem w parku rozrywki w Zatorze.

Według informacji RMF24.pl zginął tam mężczyzna - pracownik obiektu - potrącony przez rollercoaster Hyperion.

W tegorocznym sezonie w naszym kraju miały miejsce co najmniej dwa inne wypadki w parkach rozrywki. Jeśli w maju 13 osób, które utknęły w Kołobrzegu na karuzeli 10 m nad ziemią, mogą mówić o szczęściu - miejscowi strażacy ściągnęli wszystkich poszkodowanych bez szwanku na ziemię, o podobnym szczęściu nie mogą mówić dwie ofiary awarii karuzeli break dance pod koniec lipca w wesołym miasteczku w Szczytnie. W wyniku pęknięcia mocowań gondoli, w której się znajdował i gwałtownego z niej wypadnięcia, 9-letni Bartek zmarł po kilkunastu godzinach w szpitalu; opiekujący się nim wujek doznał poważnego urazu kręgosłupa.

O tych kilku wypadkach informowały media ogólnopolskie. Takich tragicznych wydarzeń mogło być jednak więcej.

Nic dziwnego, że problemem bezpieczeństwa w tego typu obiektach zajął się UOKIK. Jak czytamy w komunikacie Urzędu jego zastrzeżenia wzbudziły wzorce regulaminów i innych dokumentów, a także treść widniejących w obrębie wesołych miasteczek licznych tablic ostrzegawczych: „Wejście na teren parku na własną odpowiedzialność”, „Wszystkie decyzje Organizatora są ostateczne”, „Uwaga! Nie ma możliwości zmiany zakupionego biletu”.

Okazało się, że nieprawidłowości wystąpiły we wszystkich sprawdzonych przez Urząd 27. firmach z całej Polski. Przy czym 20. prowadzących je przedsiębiorców zmieniło kwestionowane klauzule. UOKiK wszczął postępowania wobec kolejnych czterech.

Urząd wytypował do kontroli - na podstawie analizy stron internetowych - duże firmy z całego kraju, które prowadzą działalność w większych miastach i w regionach turystycznych.

- Zbadaliśmy regulaminy i inne dokumenty, w których firmy ustalały zasady korzystania z obiektów rozrywkowych. Okazało się, że każdy z kontrolowanych parków rozrywki stosował sprzeczne z prawem postanowienia, np. wyłączające odpowiedzialność przedsiębiorcy za szkody. Być może był to wynik braku wiedzy z ich strony lub bezmyślnego kopiowania regulaminów. Branża ta nie ma własnych regulacji, podlega ogólnym przepisom – skomentował Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Wśród czterech przedsiębiorców, wobec których Urząd wszczął postępowanie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, znalazły się firmy: AP Infinity Group z Łodzi, Paintball Warszawski z Warszawy, Pyrland z Poznania i Adventure Park z Gdyni. Jak stwierdza UOKiK „postępowania trwają. Jeśli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorcom może grozić kara finansowa - do 10 proc. obrotów firmy z poprzedniego roku”.

Wszystkim korzystającym z atrakcji rozmaitych parków rozrywki, wesołych miasteczek, itd. UOKiK radzi: „pamiętaj, że przedsiębiorca odpowiada za szkody powstałe z jego winy lub w wyniku jego zaniedbania. Nawet jeśli bezprawnie napisze w regulaminie, że korzystasz z atrakcji wyłącznie na własną odpowiedzialność, możesz domagać się odszkodowania, np. jeśli dziecko złamało nogę, bo w parku linowym była źle zamocowana lina albo gdy zniszczyło ubranie od smaru na karuzeli”.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas