Polska w toksycznych oparach Wyróżniony

Polska w toksycznych oparach fot. sxc.hu

Unijny pakiet klimatyczny część polityków okrzyknęła katastrofą dla Polski, wieszcząc m.in. olbrzymie problemy dla naszej gospodarki.

Tymczasem jest i druga stron medalu: nasz kraj dzierży niechlubną palmę pierwszeństwa wśród wszystkich państw UE, jeżeli chodzi o zanieczyszczenie powietrza. A to z kolei również przekłada się na różne obszary, w tym również na gospodarkę. Fakt, że żyjemy krócej i częściej chorujemy, generuje przecież realne koszty.

Niechlubne pierwsze miejsce

Z przedstawionych przez Najwyższą Izbę Kontroli danych Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że w pierwszej dziesiątce miast europejskich z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłu PM10, jest sześć miast polskich i cztery bułgarskie. Eksperci wyliczyli, że statystyczny mieszkaniec Łodzi z powodu zanieczyszczeń żyje krócej o 1,5 roku, Warszawy – prawie o dwa lata, a Krakowa aż o 2 lata i 3 miesiące.

„Wysokie stężenie pyłu zawieszonego powoduje i pogłębia choroby płuc i układu krążenia. Z kolei benzo(a)piren jest związkiem silnie rakotwórczym. Tymczasem we wszystkich kontrolowanych miastach w 2013 r. dopuszczalne stężenie benzo(a)pirenu przekroczone zostało średnio o 500 proc. Najwyższe stężenie B(a)P odnotowano w Nowym Sączu - limity przekroczone jedenastokrotnie, a w Głubczycach (w woj. opolskim) dziesięciokrotnie. Z kolei w czterech miastach (Kraków, Nowy Sącz, Katowice i Dąbrowa Górnicza) przekroczone zostało średnioroczne stężenie PM10. W skali kraju w latach 2010-2013 przekroczono dopuszczalne poziomy pyłu PM10 w ponad 75 proc. wszystkich stref, w których dokonuje się oceny jakości powietrza, a w przypadku benzo(a)pirenu w ok. 90 proc. stref" – czytamy w raporcie NIK.

Kogeneracja – jedyne wyjście

Kraków jest zresztą najbardziej znanym polskim miastem, w którym smog stanowi widoczny i poważny problem. Wprowadzony zakaz palenia węglem w mieście, który miał wejść w życie od 2018 r., został jednak uchylony przez sąd z powodów proceduralnych.

Sam zakaz to jednak tylko pierwszy krok. Potrzebne jest wprowadzanie rozwiązań, które zapewnią bezpieczną dla zdrowia i przyjazną dla środowiska energię. W tym kontekście eksperci coraz częściej mówią o elektrowniach kogeneracyjnych jako alternatywie dla elektrowni węglowych. Czy jest kogeneracja? Mówiąc najprościej, to proces polegający na wytwarzaniu ciepła i energii elektrycznej w jednym procesie technologicznym. Wiąże się to m.in. z bardzo dużym ograniczeniem emisji CO2 oraz innych szkodliwych substancji. Kolejna zaleta to duża efektywność energetyczna, nawet o 30% wyższa niż w przypadku oddzielnego wytwarzania energii i ciepła.

Kogeneracja jest w sposób szczególny promowana w Unii Europejskiej. Zgodnie z założeniami polityki energetycznej Polski do 2030 r., do tego czasu wysokosprawna kogeneracja, wykorzystująca OZE, powinna stanowić co najmniej jedną piątą całkowitej mocy zainstalowanej. Na razie jednak brak jest odpowiednich ram prawnych, które pomogą w realizacji tego celu. Eksperci wskazują także na potrzebę dopracowania mechanizmów wsparcia dla tego rodzaju inwestycji.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas