Wkrótce okulary z rozszerzoną rzeczywistością mogą zastąpić smartfony i tablety Wyróżniony

Wkrótce okulary z rozszerzoną rzeczywistością mogą zastąpić smartfony i tablety

Współczesne mobilne urządzenia do obsługi rzeczywistości rozszerzonej (AR) są niewiele większe od klasycznych okularów korekcyjnych, a do tego są coraz bardziej zaawansowane.

Dzięki zainstalowanemu bezpośrednio na urządzeniu systemowi Android poradzą sobie z wyświetlaniem zarówno gier, jak i programów graficznych czy biurowych. Sprawdzą się jako nowa platforma cyfrowej rozrywki oraz narzędzie dla profesjonalistów, którzy pracują w służbie zdrowia, przemyśle czy edukacji. Okulary najnowszej generacji mają zainstalowany system Android i pozwalają wyświetlać najnowsze gry przeznaczone na tę platformę. Umożliwiają także oglądanie filmów w technologii 3D.

– Inteligentne okulary rozszerzonej rzeczywistości Vader to produkt najnowszej generacji, wyposażony w dwa wyświetlacze. Zapewnia 45-stopniowe pole widzenia, wykraczające poza obszar soczewki. Urządzenie działa w oparciu o system Android 7 i umożliwia tworzenie nowych treści za pośrednictwem naszej platformy. Można na nich także oglądać filmy w trybie 3D – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Chelsea Miu, dyrektor marketingu MAD Gaze.

Wraz z postępującą miniaturyzacją technologii, zmniejszeniu uległy także rozmiary zaawansowanych gogli AR. Pierwszy HoloLens od Microsoftu przypominał masywną opaskę z wielkim wyświetlaczem zawieszonym przed twarzą, a okulary najnowszej generacji, takie jak MAD Gaze Vader czy Magic Leap One są niewiele większe od klasycznych okularów korekcyjnych. W dodatku są wyposażane w najnowsze procesory i system operacyjny Android, dzięki czemu już niebawem mogą zastąpić nawet smartfony czy tablety.

Użytkownik gogli MAD Gaze, dzięki dwóm wyświetlaczom ustawionym pod kątem 45 stopni, będzie miał wrażenie, że spogląda na 90-calowy ekran z odległości 3 metrów. Okulary wyposażono także w technologię SLAM, która pozwala oprogramowaniu lepiej rozumieć nasze otoczenie. Algorytm rozpoznaje ściany, podłogi oraz wszelkie trójwymiarowe obiekty, dzięki czemu może precyzyjnie rozmieścić wirtualne przedmioty w naszej rzeczywistości. Producent umożliwił także zamontowanie w okularach soczewek korekcyjnych. Pozwoli to komfortowo korzystać z tego sprzętu zarówno osobom z wadami wzroku.

– Za 3 do 5 lat okulary rozszerzonej rzeczywistości zastąpią tablety i smartfony. Inne firmy, jak np. Apple i Samsung, już niedługo wprowadzą na rynek swoje okulary i urządzenia rozszerzonej rzeczywistości. Spowoduje to gwałtowny rozwój tego rynku. Myślę, że tego typu urządzenia staną się naprawdę popularne – przewiduje Chelsea Miu.

Komunikacja z okularami staje się również bardziej zaawansowana. W przypadku gogli Vader użytkownicy mogą kontrolować system operacyjny na kilka sposobów. W oprawki okularów wbudowano pięć przycisków funkcyjnych. Można skorzystać także z systemu rozpoznawania gestów, panelu dotykowego, obsługi głosowej oraz urządzeń wskazujących sparowanych za pośrednictwem modułu Bluetooth. Można np. podpiąć myszkę i klawiaturę, aby wykorzystać okulary do pracy z tekstem. Tak szeroki wachlarz trybów kontroli umożliwia wykorzystanie ich niemal w dowolnych warunkach, w wielu branżach.

– Inteligentne okulary zostały wdrożone w magazynie, gdzie zastąpiły tradycyjne, ręczne skanery kodów kreskowych. Urządzenie pełni wtedy funkcję komputera i synchronizuje wszystkie dane, które przekazuje do systemu zarządzania magazynem. Ułatwia tym samym cały proces, co szczególnie odczuwa się w odniesieniu do kompletacji i pakowania zamówień, gdzie można zaoszczędzić dużo czasu. Podnosi również poziom bezpieczeństwa danego magazynu – przekonuje ekspertka.

Mobilne urządzenia rzeczywistości rozszerzonej coraz częściej wykorzystuje się w zastosowaniach profesjonalnych. Szpitale oraz uniwersytety wykorzystują je podczas zabiegów do wyświetlania trójwymiarowych wizualizacji zarówno w trakcie nauki, jak i przy stole operacyjnym, aby skrócić czas zabiegu i zwiększyć szansę pacjenta na przeżycie.

Rzeczywistość rozszerzona cieszy się także zainteresowaniem branży motoryzacyjnej. Microsoft dostarczył gogle HoloLens takim koncernom, jak Audi, Volkswagen czy Volvo. Sprzęt będzie wykorzystywany m.in. do projektowania nowych pojazdów oraz prezentowania klientom różnych wariantów wyposażenia. Pracownicy Forda liczą z kolei na to, że dzięki technologii AR będą mogli odejść od tworzenia glinianych modeli nowych aut, które trzeba było rzeźbić za każdym razem na nowo, kiedy wprowadzano nawet najdrobniejsze poprawki.

Mimo ogromnego potencjału drzemiącego w AR przedstawiciele tej branży mieli problem z przebiciem się do odbiorców. Wszystko z powodu zarzutów, z jakimi musiały się zmierzyć Google Glass, jedne z pierwszych gogli AR. Sprzęt nieustannie rejestrował obraz, ale w żaden sposób nie informował o tym osób postronnych. Z powodu tej kontrowersyjnej funkcji nie został wprowadzony do powszechnego użytku.

– W związku z kwestią zapewnienia prywatności wprowadziliśmy pewne zmiany do urządzenia. Gdy włączamy funkcję nagrywania, zapala się lampka informująca o tym osoby znajdujące się wokół. Pozwoli to uniknąć komplikacji prawnych – twierdzi Chelsea Miu.

Analitycy z Market Reports World oszacowali, że w ostatnich latach rynek rzeczywistości rozszerzonej rozwijał się w tempie ponad 55 proc. średniorocznie. Szacuje się, że do 2022 roku rynek osiągnie wartość blisko 40 mln dol.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas