Naczelny Sąd Administracyjny określi, jaki jest dokładny zakres przepisów nacjonalizacyjnych Wyróżniony

Naczelny Sąd Administracyjny określi, jaki jest dokładny zakres przepisów nacjonalizacyjnych http://www.ziemianie.org.pl/

Osoby poszkodowane prowadzące, często już od ponad dwudziestu lat, starania o odzyskanie bezprawnie odebranych im nieruchomości lub wypłatę za nie odszkodowań do dziś czekają na rzetelną interpretację przepisów nacjonalizacyjnych. Zdaniem poszkodowanych, organy państwowe (m.in. sądy i administracja) często dokonują interpretacji w sposób zbyt szeroki. 14 lutego Naczelny Sąd Administracyjny ma rozstrzygnąć, jak należy stosować przepisy największego aktu nacjonalizacyjnego czyli dekretu PKWN z 1944 r o reformie rolnej.

Według poszkodowanych, niewłaściwa – ich zdaniem – interpretacja przepisów samych aktów nacjonalizacyjnych jest niebezpieczna dla całego systemu prawnego w Polsce. W przyszłości może dotknąć bowiem każdego obywatela także w zupełnie innych postępowaniach. Jak twierdzi Marcin Schirmer – Prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego – nie chodzi tu więc tylko o przepisy dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej, ale o fundamentalne zasady interpretacji i stosowania prawa, które winny mieć zastosowanie do wszystkich spraw i wszystkich obywateli, ponieważ wszyscy powinni być równi wobec prawa.
- Jeśli zgodnie z komunistycznym dekretem o reformie rolnej miał on dotyczyć tylko „nieruchomości ziemskich o charakterze rolniczym”, to nie wolno pomijać żadnej z tych przesłanek. Każda nieruchomość (lub jej część) podlegająca temu dekretowi musiała być nie tylko nieruchomością o charakterze rolniczym, ale jednocześnie nieruchomością ziemską, bo obie te niezależne przesłanki w sposób łączny zostały wprost wskazane w dekrecie – mówi Marcin Schirmer. - Nie wolno też tłumaczyć wyrażenia „ziemskie” jako „rolnicze”, gdyż w ten sposób – wbrew wyraźnym zapisom dekretu - rozszerzamy jego działanie na wszystkie nieruchomości o charakterze rolniczym, pomijając, że każda z tych nieruchomości ma być nie tylko nieruchomością rolniczą, ale jednocześnie nieruchomością ziemską – dodaje Marcin Schirmer.
Takie rozumowanie prowadzi zatem do objęcia nacjonalizacją tego, co nie powinno jej podlegać.
- Poza tym taki sposób myślenia jest zupełnie nielogiczny. Jeśli uznamy – tak jak sąd pierwszej instancji (a to on najczęściej orzekając używał zbyt szerokiej interpretacji) – że użyte w dekrecie słowa „nieruchomości ziemskie”, mają oznaczać „nieruchomości rolnicze”, to powstaje pytanie po co po słowie „ziemskie” w treści przepisu użyto sformułowania „o charakterze rolniczym”? Trudno przecież przyjąć aby ówczesnym władzom chodziło o „nieruchomości rolnicze o charakterze rolniczym”, bo to jest kompletny absurd językowy, a tak właśnie wynika z przyjętej przez sąd I instancji interpretacji. Czyżby sąd nie zauważył, że przyjęta przez niego wykładnia prowadzi do takiego nonsensu? – zastanawia się Marcin Schirmer
Rozstrzygnięcie, jaka powinna być prawidłowa interpretacja przepisów nacjonalizacyjnych jest dla osób poszkodowanych kluczowe. Chodzi przede wszystkim o określenie, czy objęte takimi przepisami nieruchomości musiały spełniać wszystkie wyraźnie wymienione w tych przepisach przesłanki, czyli w przypadku dekretu o reformie rolnej musiały być zarówno „ziemskie”, jak i mieć „charakter rolniczy” (tak jak to wyraźnie zapisano w przepisach), czy też wystarczał sam charakter rolniczy?
- Jeśli uznamy, że przepisy odnoszące się do praw i obowiązków obywateli można interpretować z pominięciem niewygodnych dla Skarbu Państwa fragmentów, czyli rozszerzać ich stosowanie, to za chwilę może stać się to powszechną praktyką, która może dotknąć każdą osobę, choćby w postępowaniu podatkowym. W czasach poprzedniego ustroju takie praktyki miały właśnie miejsce, ale chyba nie chcemy, aby te czasy powróciły - podsumowuje Marcin Schirmer.
Sprawy mają sygn. I OSK 474/15 oraz I OSK 2811/15 i będą rozpoznawane przez Naczelny Sąd Administracyjny we wtorek 14 lutego odpowiednio o godz. 11 i 11.30 w sali „G”

Polskie Towarzystwo Ziemiańskie powstało w 1990 r. jako kontynuacja działającego w okresie przedwojennym Związku Ziemian (założonym w 1916 roku).
W swoich szeregach skupia byłych właścicieli ziemskich ich potomków i rodziny. Powstanie stowarzyszenia stało się możliwe dopiero po zmianach jakie dokonały się w Polsce po 1989 r. Dopiero wtedy, po latach prześladowań, byli ziemianie, pozbawieni swoich majątków i siedzib rodowych uzyskali możliwość zrzeszania się. PTZ jest organizacją o charakterze ogólnopolskim, posiada 11 oddziałów terenowych, współpracujemy także ze Związkiem Ziemian w Londynie i Paryżu. PTZ nie prowadzi działalności gospodarczej, a wszystkie funkcje sprawowane są społecznie.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas