WEI: Czy na pewno PiS chce podtrzymywać stalinowskie dekrety? Wyróżniony

WEI: Czy na pewno PiS chce podtrzymywać stalinowskie dekrety?

Ustawa reprywatyzacyjna to jedna z najbardziej wyczekiwanych ustaw w ostatnich latach. Jednocześnie budzi duże kontrowersje we wszystkich, którzy stracili w przeszłości rodzinne majątki ziemskie.

Jeżeli czegoś zabrakło w ustawie reprywatyzacyjnej to również refleksji co do ziem, które wciąż pozostają w rękach Agencji Nieruchomości Rolnych. W tym znajdują się ogromne połacie ziem zagrabionych na podstawie stalinowskich dekretów, bywa, że leżą odłogiem. Możemy zrozumieć, że nie ma możliwości odbierania ziemi nowym prawowitym właścicielom, ale jaki jest sens, żeby opoką grabieży i niesprawiedliwości społecznej pozostawało państwo polskie. To tak jakby Muzeum Narodowe z dumą prezentowało zbiory zagrabione swoim obywatelom. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby choć w części krzywdy zostały zrekompensowane majątkiem we władaniu państwa, które ma tu rzadką okazję odcięcia się od samozwańczego rządu po 1944 roku. - podkreśla Warsaw Enterprise Institute w swoim stanowisku.

Tzw. "Duża" ustawa reprywatyzacyjna będzie kosztować państwowy budżet około 20 miliardów złotych.

Mimo to budzi pozytywny odzew w społeczeństwie, ponieważ spełniono w niej większość postulatów kręgów lokatorskich. Komentatorzy zwracają szczególnie uwagę, że zostanie zablokowana możliwość przejmowania kamienic wraz z mieszkańcami. Jest jednak jeszcze kilka zapisów, które rodzą wątpliwości. Szczególnie kontrowersje budzi artykuł dotyczący tzw. "zdrajców Narodu".

W dalszej kolejności, zakładamy, że poprawiony zostanie zapis o ograniczeniu dziedziczenia do bezpośrednich spadkobierców na linii dzieci – rodzice. Biorąc pod uwagę czas jaki upłynął, wichry wojny, przymusowe migracje, rozbite rodziny, wydaje się nie tylko niekonstytucyjny, ale też moralnie  wątpliwy. W oczekiwaniu na przebłysk zdrowego rozsądku, zwróciliśmy uwagę na kolejne zapisy budzące nasze zdumienie i tu rzecz bardziej dotyczy historycznego myślenia i zwykłej sprawiedliwości dziejowej a nie prawnych zapisów. W Artykule 13 projektu ustawy reprywatyzacyjnej odnoszącym się do osób którym rekompensata nie przysługuje, znalazły się zdania podtrzymujące jedne z bardziej skandalicznych dekretów  komunistycznego reżimu. Mowa o dekrecie z 4 listopada 1944 roku, który zezwalał na zabezpieczenie majątku „zdrajców Narodu” ( Dz.U. poz. 54) i późniejszych dekretów z 45 i 46 roku (DZ. U. poz 96, 203) mówiących o konfiskacie mienia „wrogich elementów”. Jeżeli nawet kwestie Zdrajców Narodu możemy dyskutować, choć jak pamiętamy do tej grupy na pierwszym miejscu zaliczani byli żołnierze wyklęci, ludzi walczący o odzyskanie wolnej demokratycznej Polski. - zauważa WEI.

W 2018 roku będzie czas na zgłaszanie wniosków o odzyskanie pieniędzy. Na początku 2019 roku zaczną się wypłaty.

Mamy świadomość tego, że lata komunizmu i później relatywizmu okresu transformacji, mogły mocno zamieszać w głowach młodych ludzi, w tym niektórych legislatorów i polityków. Niby skąd mieli wiedzieć jak odróżniać dobro od zła. Państwo opresyjne od państwa obywateli. Nie da się jednak przywrócić sprawiedliwości społecznej bazując nowe prawa na dekretach dyktatury komunistycznej i nie da się przywrócić państwu pełnej wiarygodności dopóki powołuje się na ciągłość państwa opartego na bezprawiu i podległości obcemu mocarstwu. - reasumuje Warsaw Enterprise Institute.

Cały tekst "Czy na pewno PiS chce podtrzymywać stalinowskie dekrety?" do przeczytania na wei.org.pl

Ostatnio zmienianyczwartek, 02 listopad 2017 14:01
Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas