Menu
A+ A A-

Wpływ pandemii koronawirusa na rynek ropy naftowej Wyróżniony

Wpływ pandemii koronawirusa na rynek ropy naftowej Photo by Wassim Chouak on Unsplash

W dzisiejszym świecie przed bezpieczeństwem energetycznym stoi wiele zagrożeń i wyzwań. Wyróżnia się zagadnienia krótko- i długoterminowe od braku dostaw, problemami politycznymi czy warunkami pogodowymi po te długoterminowe takie jak  ryzyko środowiskowe, techniczne czy geologiczne.

Kryzys na rynku ropy naftowej w tym momencie jest powiązany z pandemią koronawirusa i chyba nikt nie spodziewał się, że ryzyko geopolityczne będzie kojarzone z wybuchem pandemii koronawirusa. Rynek ropy naftowej ma charakter globalny co powoduje, że jest bardzo elastyczny. Jednak warto pamiętać, że połowa globalnej podaży na ten surowiec trafia do transportu, więc to nie tylko rurociągi, ale także kontrakty bieżące. Warto zwrócić uwagę jak wybuch pandemii wpływa na rynek globalny ropy naftowej.

Sytuacja na rynku globalnym

Na przełomie  maja i czerwca, gdy w Korei południowej i Chinach odnotowano nowe przypadki zachorowań ceny ropy ponownie spadły z powodu obaw o możliwą drugą falę przypadków koronawirusa. W krajach łagodzących blokady może spowodować ponowne ograniczenia ruchu, podczas gdy dane branżowe wskazują, że zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych wciąż rosną. Strach przed kolejnym spadkiem cen przyćmiły Arabia Saudyjska i Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), które wezwały do większych cięć produkcji w celu zrównoważenia rynku w przypadku, spadku popytu wywołanego przez kolejną falę pandemii.

W pierwszych dniach Ropa Brent spadła o 40 centów, czyli 1,3 procent, do 29,58 USD za baryłkę do 06:58 GMT, a w kolejnych dniach zanotowała wzrost o 1,2 procent.

Ropy naftowe West Texas Intermediate spadły o 10 centów, czyli o 0,4 procent, do 25,68 USD za baryłkę, po wzroście o 6,8 procent w poprzedniej sesji.

Rynki akcji znalazły się również pod presją, gdy ogólnoeuropejski indeks STOXX 600 spadł o 1,1 procent do 07:10 GMT. Zapasy w Azji były mieszane, ze stratami w Hongkongu i Japonii, ale zyski w Korei Południowej i Indiach.

W połowie maja głos zabrał amerykański ekspert od chorób zakaźnych Anthony Fauci,    powiedział Kongresowi, że złagodzenie blokad koronawirusa może wywołać nowe wybuchy choroby, która zabiła 80 000 Amerykanów i poważnie zaszkodziła największej światowej gospodarce i konsumentowi ropy.

Cięcia dostaw i ograniczenie wydobycia

W kolejnych tygodniach maja i czerwca gabinet Arabii Saudyjskiej wezwał kraje OPEC+ do dalszego ograniczenia wydobycia ropy w celu przywrócenia równowagi na rynkach światowych ropy naftowej.

Kuwait Petroleum Corp (KPC) w czerwcu wyeksportował mniej surowca, wymagając od klientów obniżenia o 5% wolumenu swoich ładunków zgodnie z tzw. klauzulą tolerancji operacyjnej.

W USA zapasy ropy wzrosły w ubiegłym miesiącu o 7,6 miliona baryłek do 526,2 miliona baryłek, w przeciwieństwie do oczekiwań analityków co do wzrostu o 4,1 miliona baryłek, podał amerykański instytut naftowy. Z drugiej strony jednak w stanie Oklahoma zapasy ropy naftowej spadły o 2,3 miliona baryłek, byłoby pierwszym spadkiem od lutego, według ING Economics. Obawy o wykorzystanie pojemności magazynowej zmniejszyły się, ponieważ, mimo wszystko możemy zaobserwować stopniowy wzrost popytu, a także podaż na rynku.

W takiej sytuacji mogliśmy zaobserwować, że rynek może wydawać się podzielony między graczy, którzy uważają, że minęli punkt kryzysowy a tych, którzy uważają, entuzjazm na rynku za irracjonalny. Musimy sobie zdawać sprawę, że zapotrzebowanie na ropę naftową jest ogromne i wiele przyczyn składa się na zmiany globalnej sytuacji energetycznej. Pandemia Koronawirusa pokazała nam, że każdy kryzys nie tylko gospodarczy, ekonomiczny czy geopolityczny może zakłócić znacząco funkcjonowanie rynku ropy naftowej.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas