Ukraiński konflikt komplikuje sytuację na giełdzie Wyróżniony

Ukraiński konflikt komplikuje sytuację na giełdzie fot. sxc.hu

Zeszły tydzień mógł dla GPW być całkiem niezły, ale sytuację skomplikowało zaostrzenie konfliktu na Ukrainie, gdzie oddziały rosyjskie zajmowały tereny w pobliżu Morza Azowskiego, a prezydent Ukrainy nazwał to otwartą agresją Rosji. Przez to wydarzenie indeksy tąpnęły, a szczególnie mocno spadły indeksy przy Książęcej.

WIG20 obniżył się tego dnia o blisko 2%. Korekta z technicznego poziomu oporu 2485 pkt była przez nas spodziewana, ale raczej rozłożona w czasie. Pozytywne jest jednak to, że poziom 2400 pkt został utrzymany. Jeszcze bardziej spadły średnie spółki – WIG50 obniżył się o 2,1%. Najlepiej zachowywały się maluchy z przeceną o 1,6%, na dodatek sporo odrabiając w kolejnym dniu. W weekend porozumienia na Ukrainie nie udało się wypracować, gdyż Rosja nie przyznaje się dalej do uczestnictwa w konflikcie. Wciąż wszystkie scenariusze, łącznie z wojną, są otwarte, ale brak eskalacji w weekend może być z ulgą potraktowany przez rynek.

W Europie reakcja na zaognienie walk nie była tak duża, ale są dwie kwestie usprawiedliwiające mocną przecenę na GPW – po pierwsze we wcześniejszych dwóch tygodniach indeksy mocno rosły, a po drugie Polska geograficznie i politycznie jest blisko konfliktu. Politycznie też trzeba się przygotować na nowe rozdanie, gdyż oficjalnie już w grudniu premier Tusk obejmie pozycję szefa Rady Europejskiej. W tym tygodniu wskazać ma następcę, a prawdopodobnie będzie musiał także zrezygnować z szefowania PO. Partia ta może mieć kłopot z utrzymaniem władzy w kraju.

Bieżący tydzień na pewno dla giełd na pewno będzie ciekawy. O polityce pieniężnej decydować będzie RPP i EBC. Rada ma sporo argumentów za obniżką stóp, kontrakty FRA także ją wyceniają, ale posiedzenie nie będzie raczej tak jednoznaczne, a rozkład głosów za i przeciw może być podobny, z przewagą głosu prezesa Belki za obniżką. EBC z kolei może być łagodny w swoim komentarzu, ale raczej nie obniży stóp. Prawdopodobnie kolejny raz pozytywnie będą zaskakiwać dane z USA. W tym tygodniu poznamy indeksy ISM dla przemysłu i usług, a co najważniejsze, także comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i stopie bezrobocia. W zeszłym tygodniu mocne dane z USA były motorem wzrostów indeksów przy Wall Street. Wzrost S&P500 o 0,8% może nie robi dużego wrażenia, ale już zamknięcie powyżej 2000 pkt może mieć spore znaczenie z punktu psychologicznego. Można zaryzykować tezę, że gdyby nie wiszące nad rynkiem podwyżki stóp przez Fed, S&P500 byłby już kilka albo kilkanaście procent wyżej. Sądzimy, że w tym tygodniu dane z USA oraz RPP i EBC będą jednak wsparciem dla rynku kapitałowego i zobaczymy kolejne podejście WIG20 pod granicę 2500 pkt. Natomiast trzeba pamiętać, że dalej największym ryzykiem jest sytuacja na Ukrainie.

Analiza techniczna

WIG20 stał przed szansą trzeciego z rzędu dodatniego tygodniowego bilansu i być może gdyby nie eskalacja wojny na Ukrainie udałoby mu się zamknąć bliżej 2500 pkt. Efektem czwartkowej sesji jest jednak i tak spodziewana korekta do 2400 pkt. Póki to wsparcie nie jest przebijane, w miarę pozytywny technicznie obraz WIG20 utrzymuje się. Sesja czwartkowa nie wiązała się też ze specjalnie dużym poziomem obrotu, co jednak pokazuje pewien dystans inwestorów. Może jednak brakować indeksowi jeszcze siły na przebicie grupy oporów wokół 2500 pkt, dlatego bazowy scenariusz to konsolidacja między 2400 a 2500 pkt.

Gra pod dobre wyniki na Cyfrowym Polsacie mogła się opłacić, aczkolwiek po ich publikacji wystąpiła mocna realizacja zysków, ale nałożył się tutaj słaby obraz całego rynku. Pozytywne jest to, że chwilowe zejście poniżej 25 PLN zostało momentalnie wykorzystane przez popyt, co jest potwierdzeniem siły trendu wzrostowego. Spółka ustanowiła nowe historyczne maksimum na poziomie 25,80 PLN i ma podstawy do tego, aby trend wzrostowy był kontynuowany, co implikuje jeszcze wyższe poziomy. Techniczny obraz zepsułoby lekko dopiero przebicie wsparcia na 24 PLN, ale nieco niżej jest jeszcze linia przyspieszonego trendu wzrostowego. Dopiero zejście poniżej niej mocno skomplikuje sytuację techniczną i wówczas mógłby się zrealizować test głównej linii trendu wzrostowego.

Powrót na górę

Mapa strony

Biznesciti.com

O biznesie

Przydatne linki

O nas